Przejdź do treści
Breachroad
Wróć do bloga
Deepfake

Deepfake celebryty reklamuje inwestycję. To zawsze scam

Fałszywe reklamy z wizerunkiem znanych osób zalewają media społecznościowe. Wyjaśniamy, jak działa oszustwo inwestycyjne oparte na deepfake i po czym je poznać.

KR
Karol Rapacz
22 czerwca 2026 · 6 min czytania
Deepfake celebryty reklamuje inwestycję. To zawsze scam

Znana sportsmenka albo aktorka „poleca” na filmie platformę inwestycyjną z gwarantowanym zyskiem. Głos się zgadza, twarz się zgadza — a mimo to jest to oszustwo. W 2026 roku fałszywe reklamy inwestycyjne z deepfake’ami wizerunku znanych Polaków stały się plagą, którą podkręciły dodatkowo emocje wokół mistrzostw świata w piłce nożnej.

Jak działa to oszustwo

Schemat jest powtarzalny i dopracowany:

  1. Reklama-przynęta w mediach społecznościowych z deepfake’iem celebryty i obietnicą „pewnego zysku” albo „metody, której banki nie chcą pokazać”.
  2. Formularz kontaktowy — ofiara zostawia numer telefonu.
  3. Telefon od „doradcy”, który prowadzi krok po kroku przez rejestrację na fałszywej platformie i pierwszą, niewielką wpłatę.
  4. Fałszywy panel pokazuje rosnące zyski, co zachęca do dopłacania coraz większych kwot.
  5. Przy próbie wypłaty pojawiają się „podatki” i „opłaty” — a pieniądze i tak nigdy nie wracają.

Skala jest realna: CSIRT KNF w 2025 roku zgłosił do blokady 9 751 fałszywych reklam, a w samym maju 2026 — 708 profili publikujących takie treści.

Po czym poznać deepfake

Technologia jest coraz lepsza, ale wciąż zostawia ślady:

  • Nienaturalna intonacja i „sklejenia” głosu — sztuczny lektor, dziwny rytm zdań.
  • Rozjazd ruchu ust względem dźwięku, „pływające” krawędzie twarzy, dziwne mruganie.
  • Kontekst niepasujący do osoby — celebryci nie reklamują platform tradingowych z gwarancją zysku.

Ale nie polegaj tylko na wykrywaniu artefaktów — to wyścig, który obrona przegrywa. Ważniejsza jest zasada nadrzędna.

Zasada, która chroni zawsze

Gwarantowany zysk nie istnieje. Każda „inwestycja” z obietnicą pewnego, wysokiego zwrotu i presją szybkiej decyzji to oszustwo — niezależnie od tego, czyja twarz ją reklamuje. Legalne podmioty finansowe w Polsce znajdziesz w rejestrze KNF; jeśli platformy tam nie ma, po prostu jej nie używaj.

Nie oddzwaniaj do „doradców”, nie instaluj aplikacji do „zdalnej pomocy” (to częsty element — przejęcie ekranu i tak naprawdę bankowości), i sprawdzaj ostrzeżenia KNF. Podejrzane reklamy zgłaszaj do CSIRT KNF i platformy, na której je widzisz.

Deepfake podniósł wiarygodność starego oszustwa, ale nie zmienił jego fundamentu — to wciąż socjotechnika żerująca na chciwości i zaufaniu do znanej twarzy.

Chcesz przeszkolić zespół z rozpoznawania deepfake’ów i socjotechniki albo sprawdzić odporność organizacji na manipulacje wykorzystujące AI? Zobacz nasze usługi bezpieczeństwa i AI lub skontaktuj się z nami.

Źródła i dalsza lektura: CSIRT KNF, CERT Orange Polska, Niebezpiecznik.

Udostępnij artykuł

Usługi Umów konsultację